DOMPRESS.PL
Ostatnie wpisy 01/07/15
Czy wśród klientów deweloperów zdarzają się obcokrajowcy? Czy firmy dostają propozycje zakupów pakietowych? Z jakich krajów pochodzą osoby inwestujące na polskim rynku nieruchomości? Informacje na ten temat zebrali analitycy portalu Dompress.pl.

Wanda Dzikowska, menedżer sprzedaży i marketingu w Atlas Estates

Atlas Estates działa na rynku mieszkaniowym w stolicy, który cieszy się większym zainteresowaniem obcokrajowców niż inne miastach w Polsce. W efekcie, obserwujemy niemalejące zainteresowanie zakupem mieszkań ze strony osób zza granicy. W większości nie są to jednak imigranci, ale raczej osoby mieszkające na stałe w innym kraju, które chcą zakupić lokal w celach inwestycyjnych. W związku z tym, nabywają przede wszystkim mieszkania małe, dwupokojowe lub kawalerki.
Jednocześnie nie obserwujemy dziś zainteresowania transakcjami pakietowymi, w ramach których sprzedawałoby się kilka lokali jednocześnie. Po boomie na rynku z lat 2006-2008 moda na zakupy pakietowe już nie wróciła.
Jeśli chodzi o kraje pochodzenia nabywców, lokalami w naszych osiedlach interesują się głównie osoby z Europy Zachodniej i Izraela, ale zdarzają się też zapytania z innych miejsc, np. z Rosji, czy nawet z tak odległego kraju jak Peru.

Tomasz Kaleta, dyrektor ds. sprzedaży LC Corp S.A.

Zdarza się, że nabywcami naszych mieszkań są obcokrajowcy, jednak nie zauważyliśmy aby w ostatnim czasie szczególnie ich przybyło. W poprzednich latach udział takich klientów wynosił około 1 proc., w tym roku jest tak samo. Podobnie ma się sytuacja w przypadku inwestorów zagranicznych.

Małgorzata Ostrowska, członek zarządu oraz dyrektor marketingu i sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Wśród indywidualnych nabywców pojawiają się obcokrajowcy, niemniej jednak nie wpływają w istotny sposób na wolumen sprzedaży.
Katarzyna Żarska z firmy Marvipol

Rynek stolicy zyskuje przede wszystkim na migracji Polaków do miast w celu podjęcia studiów i dobrej pracy, którzy zwykle po okresie wynajmu kupują mieszkania na własność. Wśród nabywców lokali zdarzają się także obcokrajowcy, posiadający znaczne oszczędności, których celem jest najczęściej inwestowanie w nieruchomości. Nabywają lokale za gotówkę z myślą o wynajmie. Najczęściej są to mieszkania jedno i dwupokojowe. Zdarza się, że są kupowane w pakiecie. Klienci zagraniczni kupują też mieszkania dla siebie. Wtedy są to mieszkania większe, trzy i czteropokojowe, prestiżowe apartamenty w inwestycjach w Mokotowie, Żoliborzu i Bielanach.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service

Obcokrajowcy wciąż stanowią pewien odsetek pośród osób kupujących nasze nieruchomości. Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się inwestycje oznaczone rangą premium – Apartamenty Sowiniec i Osada Czorsztyn. W ostatnim czasie obserwujemy wzmożone zainteresowanie ofertą wśród naszych wschodnich sąsiadów. Nabywają zazwyczaj mieszkania na potrzeby własne, głównie duże i komfortowe lokale w atrakcyjnych lokalizacjach. Jako lokatę kapitału wybierają natomiast mieszkania o mniejszym metrażu.

Zuzanna Kordzi dyrektor ds. handlowych w ECO-Classic

Zauważalne jest zwiększone zainteresowanie zakupami wśród klientów zza naszej wschodniej granicy, jak również klientów z Azji. Są to osoby zamożne, które kupując mieszkanie chcą ulokować kapitał na stabilnym rynku.
Zakupy pakietowe z udziałem obcokrajowców nie przypominają już tych z czasów poprzedniego boomu, nastawionych na sprzedaż z zyskiem. Stanowią obecnie raczej alternatywę dla lokaty w niestabilnym systemie bankowym rodzimych krajów.

Monika Kudełko z firmy Activ Investment

Obcokrajowcy są rzadko spotykanymi klientami w naszej firmie, choć zdarzają się pojedyncze przypadki. Znaczną grupą kupujących natomiast są Polacy mieszkający i pracujący czasowo za granicą, którzy za zarobione w innych krajach pieniądze chcą sobie zapewnić mieszkanie w kraju. W tych przypadkach nie można jednak mówić o zakupach pakietowych.

Wojciech Stisz z firmy Barc Warszawa

Obcokrajowcy kupują mieszkania w naszych projektach sporadycznie. Zdarzało się, że lokale w Tarasach Dionizosa, zlokalizowanych w warszawskiej Białołęce nabywali nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy. Zainteresowanie zakupem mieszkań ze strony obcokrajowców jest jednak bardzo niewielkie.

Tomasz Sznajder, wiceprezes zarządu Polnord

Nie notujemy wzrostu zainteresowania mieszkaniami ze strony cudzoziemców. Mamy stałych kontrahentów, zainteresowanych naszymi nowymi inwestycjami.

Anna Sitnik, dyrektor sprzedaży Dolcan

Na przestrzeni ostatnich kliku lat zauważyliśmy wzrost zainteresowania obcokrajowców zakupem nieruchomości, przy czym nadal liczba transakcji z udziałem cudzoziemców jest znikoma i kształtuje się na poziomie kilku procent.
Z naszych dotychczasowych doświadczeń wynika, że obcokrajowcy kupują nieruchomości głównie na potrzeby własne. Obserwując trendy i sytuację geopolityczną w nadchodzących latach spodziewamy się napływu kapitału głównie ze wschodu.
W zakresie zakupów pakietowych większą aktywność wykazują rodzimi inwestorzy, którzy zazwyczaj nabywają 2 lub 3 mieszkania. Mieliśmy też sytuacje, kiedy jeden inwestor kupił w pakiecie 15 mieszkań. Inwestorzy zagraniczni w większym stopniu lokują swoje aktywa w segmencie komercyjnym.


Autor: Kamil Niedźwiedzki

Więcej informacji dompress.pl
Autor dompress 04:21 28/07/15 | Komentarze (0)
W warszawskim biurowcu SPEKTRUM Tower, zlokalizowanym przy Twardej 18, został otwarty panoramiczny klub The View. Jest usytuowany na ostatnim 31. piętrze w budynku i oferuje najwyższy w Warszawie taras widokowy z panoramą 360 stopni, położony wyżej od tego, który znajduje się w Pałacu Kultury i Nauki. Docelowo klub zajmie dwie kondygnacje. Pod koniec 2015 roku nastąpi otwarcie także drugiego poziomu, znajdującego się na 28 piętrze.

Klub ulokowany jest na powierzchni 1000 m kw. i może pomieścić 400 osób. W procesie poszukiwania lokalizacji i ustalania warunków umowy najemcę reprezentowali eksperci z firmy doradczej Walter Herz. - Mieliśmy przyjemność pośredniczyć w transakcji najmu powierzchni pod pierwszy w Polsce tak wyjątkowy projekt. Znalezienie odpowiedniej, unikatowej powierzchni, która zaspokajałaby wysokie oczekiwania inwestora nie było łatwe. Klient miał bardzo dokładnie sprecyzowane wymagania co do powierzchni, która spełniać miała najwyższe światowe normy. Twórca klubu założył już dwa kultowe roof topy na Manhattanie, dlatego jego wizja lokalizacji była jasno określona - informuje Hubert Biarda z Walter Herz.

Hubert Biarda zauważa, że dzięki podpisaniu kontraktu, właścicielowi budynku udało się pozyskać ciekawego najemcę, który przyczynił się do zwiększenia funkcjonalności biurowca. Tę opinię podziela Katarzyna Parkot, Leasing Director w spółce WX Management, która zarządza budynkiem. - W SPEKTRUM Tower swoją nową placówkę otworzyła niedawno sieć klubów fitness CityFit. W związku z tym mamy na miejscu największy pod względem zajmowanej powierzchni klub fitness w mieście. Teraz zyskaliśmy kolejnego interesującego najemcę, który stworzył wyjątkowe miejsce klubowe, wyróżniające się na mapie kulturalnej Warszawy. Dzięki temu SPEKTRUM staje się coraz bardziej atrakcyjnym adresem, nie tylko dla najemców, ale również dla mieszkańców miasta - przyznaje Katarzyna Parkot.

Przypomnijmy, że 122 metrowy, warszawski biurowiec przeszedł niedawno gruntowną modernizację i uzyskał certyfikat BREEAM na poziomie bardzo dobrym. SPEKTRUM Tower oferuje ponad 28 tys. m kw. powierzchni biurowej klasy A i 314 miejsc parkingowych w podziemnej hali garażowej. Na 90 kondygnacjach w budynku, poza lokalami biurowymi, znajdują się także powierzchnie o przeznaczeniu handlowo-usługowym, w tym m.in. restauracja, kawiarnia i strefa fitness. Biurowiec posiada także udogodnienia dla rowerzystów w postaci specjalnej strefy, jak również prywatnej stacji VETURILO.



Autor: Walter Herz
Autor dompress 04:46 27/07/15 | Komentarze (0)
Mieszkania deweloperskie rozchodzą się błyskawicznie. Wielu kupujących lokuje w ten sposób kapitał

Firmy prześcigają się w ilości wprowadzanych na rynek projektów mieszkaniowych. W sześciu największych aglomeracjach w kraju - Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi - od połowy minionego roku do połowy tego roku deweloperzy wprowadzili do sprzedaży 48,5 tys. lokali, obliczają analitycy Reas. Tym samym, zbliżyli się do rekordowego wyniku z 2007 roku, w którym zainicjowali jak dotąd najwięcej budów w historii rynku.


Rekord padł w sprzedaży. W ciągu ostatnich 12 miesięcy deweloperzy poprawili swój wynik sprzed kilku lat i to prawie o jedną trzecią. Ostatnie cztery kwartały w sześciu miastach, w których powstaje najwięcej mieszkań, przyniosły sprzedaż blisko 46 tys. lokali.
Oferta mieszkaniowa nie rośnie
Choć na rynek wchodzi mnóstwo nowych projektów, dzięki ogromnemu apetytowi Polaków na mieszkania, oferta w największych miastach nie rośnie. Jedynie w Poznaniu w ostatnich miesiącach analitycy odnotowali lekki wzrost podaży.

Mieszkania rozchodzą się błyskawicznie, a wybierać jest w czym. Firma Emmerson Realty oblicza, że tylko w Warszawie deweloperzy mają do sprzedania ponad 16 tys. mieszkań. Gotowych jest wśród nich tylko 2,5 tys. lokali. Te liczby najlepiej obrazują, jak duży jest popyt i jak szybko mieszkania trafiają do odbiorców. Po zakończeniu budowy nie ma już w czym wybierać. Tak dobry poziom sprzedaży nowych mieszkań utrzymuje się już drugi rok, a ostatnio z kwartału na kwartał deweloperzy poprawiają swoje wyniki.
Ceny stanęły
Należy przy tym zaznaczyć, że w odróżnieniu od rynkowego boomu sprzed 8 lat, kiedy z każdym tygodniem mieszkania były droższe, teraz ceny nowych lokali w największych miastach utrzymują się na stabilnym poziomie. Jedynie w Trójmieście w ostatnich miesiącach obserwatorzy rynku zarejestrowali niewielki wzrost średnich stawek ofertowych.
W czasie ostatniego boomu sprzedaż mieszkań nakręcały przede wszystkim kredyty, które klienci deweloperów zaciągali masowo. Teraz można mówić raczej o regresji na rynku kredytów hipotecznych. Pomimo rekordowo niskich stóp procentowych i kosztów kredytów, które udzielane są średnio z oprocentowaniem poniżej 4 proc. - jak podaje Comperia.pl - liczba zaciąganych zobowiązań jest niższa niż kilka lat temu.

Środki z depozytów

Jaki jest zatem powód tak dużego sukcesu sprzedaży nowych mieszkań? Duże zainteresowanie zakupem lokalami deweloperskimi to odpowiedź na pozytywne sygnały płynące z rynku oraz niskie stopy procentowe, które sprawiają, że zyski z lokat bankowych są nieatrakcyjne. Z likwidowanych depozytów pieniądze trafiają na rynek mieszkaniowy, gdzie środki lokowane są w nieruchomości pod wynajem.
Drugim czynnikiem stymulującym sprzedaż mieszkań deweloperskich jest program dopłat do kredytów Mieszkanie dla młodych, który w tym roku nabrał tempa. O ile środki przeznaczone na dopłaty w roku ubiegłym nie zostały wykorzystane, to teraz może ich zabraknąć.
Wzrost wysokości dopłat do kredytów
Wojciech Stisz z firmy Barc Warszawa SA., budującej w warszawskiej Białołęce mieszkania, które można kupić w programie MdM, zauważa wzrost zainteresowania lokalami z dopłatą wśród klientów. - Przyjęte zmiany w przepisach dotyczących przyznawania dofinansowania powodują, że za kilka tygodni klienci będą mogli dostać dużo wyższe dopłaty do zaciąganych kredytów. Rodziny z trójką dzieci zamiast 15 proc. dopłaty dostaną 30 proc., a dofinansowana powierzchnia mieszkania zwiększy się o 15 m kw. - informuje. - Możliwość otrzymania tak wysokiej subwencji przez rodziny wielodzietne powoduje, że klienci podpisują już teraz umowy rezerwacyjne na największe mieszkania w osiedlu Tarasy Dionizosa, które budujemy przy ul. Winorośli w Warszawie - przyznaje Wojciech Stisz.

Na wyższe dopłaty do kredytów po wejściu w życie nowelizacji ustawy będą mogli liczyć wszystkie osoby, które spełnią wymogi programu. Analitycy rynkowi snują hipotezy, że zainteresowanie dofinansowaniem w ramach MdM-u może być tak duże, że roczna pula środków przeznaczonych na dopłaty wyczerpie się przed końcem 2015 roku. Tym bardziej, że dzięki zwiększeniu wysokości dopłat dla wielu osób mieszkania staną się bardziej dostępne cenowo.

Tanie kredyty

Obecne, niskie oprocentowanie hipotek i mniejsze miesięczne raty spłaty zobowiązań wpływają na zwiększenie zdolności kredytowej osób planujących zakup mieszkania za pieniądze banku. Jak podają analitycy Comperia.pl, rata kredytu zaciągniętego na 200 tys. zł na 30 lat wynosi teraz ok. 920 zł, a trzy lata temu trzeba byłoby spłacać taki kredyt po ok. 1 330 zł miesięcznie.
Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że nie mamy kłopotu ze spłatą zobowiązań hipotecznych. Tylko nieznaczny odsetek kredytów spłacany jest z opóźnieniem powyżej 90 dni. Pod koniec maja br. kredyty mieszkaniowe miało zaciągnięte w naszym kraju około 3,4 mln kredytobiorców. Jak podaje BIK, 28 proc. zobowiązań spłacanych jest przez jedną osobę. Dwie trzecie kredytobiorców to osoby, które nie ukończyły 45 roku życia.

Autor: Barc Warszawa SA.
Autor dompress 01:43 24/07/15 | Komentarze (0)
Wkrótce o państwową dopłatę do kredytu będą mogły ubiegać się także osoby nabywające mieszkania używane. Czy po objęciu programem Mieszkanie dla młodych rynku wtórnego spadnie zainteresowanie nowymi mieszkaniami kwalifikującymi się do dopłat? Czy deweloperzy ograniczą budowę projektów, w których oferują lokale w MdM? Analitycy portalu nieruchomości Dompress.pl prezentują opinie na ten temat przedstawicieli wiodących firm deweloperskich.

Tomasz Kaleta, dyrektor ds. sprzedaży LC Corp S.A.

Rozszerzenie programu MdM na rynek wtórny będzie miało umiarkowany wpływ na sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym w największych aglomeracjach. Zmiana pomoże natomiast nabywcom w mniejszych miastach, gdzie podaż nowych lokali jest ograniczona. Jest to związane ze średnimi cenami na rynku pierwotnym i wtórnym oraz wysokością limitów MdM.
Należy zauważyć, że ceny mieszkań na rynku wtórnym w takich miastach, jak Warszawa, Gdańsk, Kraków, czy Wrocław są na podobnym lub nawet wyższym poziomie niż na rynku pierwotnym. Zgodnie z nowym projektem uchwały limity MdM będą niższe o około 19 do 28 proc. niż na rynku pierwotnym. Obecnie trwają prace nad dokładnym ustaleniem wysokości mnożnika, który będzie używany do wyliczenia kwoty limitu ceny 1m kw. powierzchni użytkowej. Oferta spełniająca wymagania MdM w największych miastach Polski mieści się obecnie w przedziale 10-20 proc. Przy niższych limitach dla mieszkań z rynku wtórnego nie zakładamy, aby ta pula znacznie się powiększyła.

Warto jednak zaznaczyć, że w kolejnych latach rozszerzenie MdM o rynek wtórny wpłynie na pulę wykorzystanych środków. O ile środków w tym roku powinno wystarczyć, to w 2016 roku i w latach kolejnych z zakupem mieszkania w MdM trzeba będzie się spieszyć. Tym bardziej, że wzrosło dofinansowanie dla rodzin z większą liczbą dzieci.

Mirosław Bednarek, prezes zarządu Matexi Polska

Wprowadzenie dopłat dla mieszkań z rynku wtórnego w programie MdM nie będzie miało dużego wpływu na długookresowy popyt na rynku pierwotnym. Ceny atrakcyjnych, gotowych mieszkań, wybudowanych w nowoczesnej technologii, które cieszą się największym zainteresowaniem klientów na rynku wtórnym bardzo rzadko są konkurencyjne, czy nawet porównywalne, do mieszkań oferowanych przez deweloperów. Nie sądzę by nowe regulacje miały istotne konsekwencje dla dobrze zlokalizowanych, atrakcyjnych projektów. Mieszkania w MdM oferujemy aktualnie w jednym projekcie - Księżycowa 60 - zlokalizowanym w warszawskich Bielanach. W przypadku naszej oferty nie obawiamy się spadku dynamiki sprzedaży w związku z nowymi regulacjami MdM.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service

Wprowadzenie dopłat na rynek wtórny z pewnością uatrakcyjni ofertę dla osób poszukujących własnego M, jednak nie doprowadzi do gwałtownego obniżenia zainteresowania nowymi inwestycjami. Nowe mieszkania mają szereg zalet, których nie zapewniają nieruchomości z rynku wtórnego. Ponadto, mieszkania objęte programem MdM w naszych najnowszych, krakowskich inwestycjach – Zawiła, Piasta Park i Halszki 28A - są tańsze od podobnych lokali z rynku wtórnego w tych samych rejonach.

Katarzyna Żarska z firmy Marvipol

Objęcie programem Mieszkanie dla młodych rynku wtórnego niewątpliwie otworzy szansę skorzystania z dopłat osobom mieszkającym w mniejszych ośrodkach, w których działalność deweloperska nie jest rozwinięta. W tych lokalizacjach dopłaty do mieszkań używanych nie stworzą konkurencji dla rynku deweloperskiego.

Zmiany w programie MdM nie wpłyną też na rynek w Warszawie, gdzie udział mieszkań spełniających limity cenowe jest niewielki. W pewnym stopniu na zmianach mogą skorzystać deweloperzy, którzy mają w swoich inwestycjach lokale o większym metrażu. Po zmianie przepisów rodziny z co najmniej trójką dzieci będą mogły kupić z dopłatą mieszkanie nawet, jeśli wcześniej posiadały na własność nieruchomość. Dla tych klientów zwiększy się kwota dopłaty z 15 do 30 proc., która liczona będzie nie do 50 m kw., ale do 65 m kw. mieszkania, co ułatwi rodzinom zmianę mieszkania na większe.

W planowanych etapach inwestycji Central Park Ursynów będą dostępne mieszkania w programie MdM. Nie planujemy ograniczenia realizacji takich projektów.

Tomasz Sznajder, wiceprezes zarządu Polnord

Wybierając działki i planując nowe osiedla nie kierujemy się programem MdM, ale opieramy się na kalkulacji rentowności inwestycji. Wprowadzenie dopłat na rynek wtórny nie wpłynie więc na plany spółki.

Mieszkania deweloperskie są często tańsze od podobnych ofert sprzedawanych na rynku wtórnym. Na przykład w projekcie Polnordu 2 Potoki w Gdańsku można kupić dwupokojowe mieszkania ze słonecznym balkonem lub ogródkiem na parterze już za 156 tys. zł. Ceny lokali w tym osiedlu zaczynają się od 3900 zł za m kw. i przy ich zakupie można skorzystać z dopłat.
Różnice między stawkami za nowe i używane lokale widać szczególnie w dzielnicach o dużej podaży nowych lokali lub w rejonach, gdzie w latach 2006 – 2008 deweloperzy budowali i sprzedawali mieszkania w wygórowanych cenach. W prestiżowych lokalizacjach, o ograniczonych możliwościach zabudowy, jak np. w centrach miast, z reguły powstają inwestycje z wyższej półki, które nie kwalifikują się do MdM. Ich nabywcami są osoby z zasobnym portfelem, które nie pytają o rządowe dopłaty.

Wojciech Stisz z firmy Barc Warszawa

Zmiany przepisów dotyczących przyznawania dopłat do kredytów mieszkaniowych nie wpłyną na sprzedaż w inwestycjach, które oferują mieszkania w konkurencyjnych cenach. W warszawskim osiedlu Tarasy Dionizosa, w którym wszystkie mieszkania można kupić z dopłatą, nie zauważyliśmy spadku zainteresowania zakupem lokali. Oferta w tej inwestycji jest dla klientów atrakcyjna, trudno byłoby im znaleźć na rynku wtórnym mieszkania w cenie 5500 zł/m kw.

Anna Sitnik, dyrektor sprzedaży Dolcan

W naszej ocenie nowelizacja ustawy nie wpłynie znacząco na popyt. Szczególnie na rynku warszawskim, gdzie średnia cena na metr kwadratowy jest wyższa niż obowiązujący limit. Stale monitorujemy preferencje rynkowe i z naszych obserwacji wynika, że mieszkania o powierzchni do 65 m kw. są najczęściej poszukiwane. Dlatego też wprowadzenie MdM na rynek wtórny nie przełoży się na nasze plany inwestycyjne. Aktualnie przygotowujemy się do wprowadzenia do oferty kliku nowych projektów z mieszkaniami o takim metrażu. Na przykład w warszawskim Osiedlu Moderna w ofercie znajdą się mieszkania o powierzchni od 45-76 m kw. Projektując inwestycje staramy się dopasować je przede wszystkim do oczekiwań danej grupy klientów. Program dopłat ma w tym zakresie znaczenie drugorzędne.

Urszula Hofman, reprezentująca Grupę Inwest

Program Mieszkanie dla młodych, poza zapewnieniem dofinansowania do zakupu mieszkań, ma też za zadanie stymulowanie gospodarki, poprzez zwiększenie miejsc pracy w sektorach związanych z budownictwem. Chodzi o zatrudnienie w związku realizacją inwestycji, a także przy obsłudze technicznej, administracyjnej, prawnej, sprzedażowej, czy bankowej. A tymczasem dofinansowanie mieszkań z rynku wtórnego, poza umożliwieniem ich tańszego zakupu, w żaden sposób nie wpływa korzystnie na ogół spraw gospodarczych związanych z rynkiem nieruchomości. Tak więc dopłaty, generowane z naszych podatków, nie przyczyniają się do rozwoju sytuacji gospodarczej.

W realizowanych przez nas nieruchomościach nie zabraknie mieszkań, przy zakupie których można skorzystać z dopłat, jak np. w inwestycji realizowanej w doskonale skomunikowanym punkcie warszawskiej Pragi Północ przy ul. Siedleckiej.

Małgorzata Ostrowska, członek zarządu oraz dyrektor marketingu i sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Program MdM ma stabilny wpływ na sprzedaż. Dopasowujemy do niego naszą ofertę. Założeniem jest umożliwienie większej ilości młodych ludzi zakupu wymarzonego mieszkania i zachęcenie ich do rozwoju swoich możliwości w naszym kraju. W krajach Europy Zachodniej ludzie znacznie krócej muszą oszczędzać na mieszkanie niż w Polsce.

Nie spodziewamy się, że zmiany znacząco wpłyną na popyt na rynku pierwotnym. Zamierzamy rozwijać program MdM. W warszawskiej Białołęce, gdzie jesteśmy autorem niemal 1/3 inwestycji, wszystkie osiedla objęte są MdM, w tym nasze, najnowsze projekty Zielona Dolina II i Willa One. W ofercie inwestycji Villa Campina mamy także domy o powierzchni 100 m kw. z ogródkiem, kwalifikujące się do dopłat, w kwocie zbliżonej do ceny dwupokojowego mieszkania w centrum Warszawy.

Monika Kudełko z firmy Activ Investment

Dopłaty do mieszkań z rynku wtórnego niewątpliwie zwiększą konkurencję na rynku nieruchomości, bo wiele osób zdecyduje się na zakup takich lokali. Mimo to, nie obawiamy się spadku zainteresowania naszymi inwestycjami. Budując mieszkania od 1996 roku wyspecjalizowaliśmy się w tworzeniu nowoczesnych, niedużych i niedrogich mieszkań, na które zawsze będzie popyt, a szeroka oferta nowych mieszkań objętych programem MdM dodatkowo uatrakcyjnia te ofertę.

Zuzanna Kordzi dyrektor ds. handlowych w ECO-Classic

Należy raczej zadać pytanie, na ile program MdM przyczynił się do wzrostu popytu na mieszkania na rynku pierwotnym. Czy obecna dobra koniunktura nie jest raczej wypadkową wielu innych czynników? Chodzi o to, że program dopłat nie wpłynął w zasadniczy sposób na wzrost popytu na rynku pierwotnym. Choć jego wdrożenie nie było obojętne dla wzrostu sprzedaży. Chcę jednak zwrócić uwagę, że kryteria które musiał spełnić nabywca powodowały, że MdM nie był osiągalny dla wielu klientów, którzy mimo to decydowali się na zakup mieszkań. Przyjęte zmiany w programie wiążą się nie tylko z rozszerzeniem go na rynek wtórny, ale również ze złagodzeniem kryteriów i zwiększeniem kwoty dopłat. Tym samym, nowelizacja przepisów przyczyni się do wzrostu liczby osób korzystających z MdM, co zrównoważy odpływ klientów na rynek wtórny.

Autor: Kamil Niedźwiedzki

Więcej informacji dompress.pl
Autor dompress 05:04 22/07/15 | Komentarze (0)
Kiedy poszukujemy biura i zwrócimy się o pomoc do fachowca, możemy sporo zyskać.

Doświadczony reprezentant najemcy przeprowadzi wnikliwą analizę aktualnego zapotrzebowania, pomoże oszacować przyszłe potrzeby, zbada dostępne oferty i wynegocjuje dobre warunki. Wskaże przy tym punkty i warunki, o których nie wiemy.

Bartłomiej Zagrodnik, prezes zarządu firmy Walter Herz, która świadczy kompleksowe usługi na rynku nieruchomości komercyjnych wyjaśnia, jakie działania podejmie w tym celu wykwalifikowany agent.

Zdefiniuje wymagania
Doradca, który będzie reprezentował nasze interesy jako przyszłego najemcy biura pomoże sprecyzować rzeczywiste zapotrzebowanie firmy. Mowa nie tylko o wielkości powierzchni, układzie biura, czy rodzaju budynku, w jakim ma się znajdować. Nasz reprezentant oceni również, jaka powierzchnia biurowa będzie najbardziej odpowiednia dla firmy w krótszej i dłuższej perspektywie czasu, po to by wyeliminować ewentualne przeprowadzki. W przypadku relokacji biura przeprowadzi kalkulację kosztów, przeanalizuje możliwości pod kątem aktualnych realiów rynkowych, weźmie także pod uwagę renegocjację istniejącej umowy, po czym przedstawi nam najlepszy wariant.

Wyłuska atrakcyjne oferty
Działająca w naszym imieniu firma zbada wszystkie dostępne na rynku nieruchomości i określi, które oferują powierzchnię najbardziej dla nas odpowiednią. Dobry doradca potrafi przy tym zidentyfikować możliwości, które nie są oczywistym wyborem i wyszukać oferty, które nie są ogólnie znane na rynku, aby całkowity koszt najmu był jak najbardziej optymalny. W odpowiedni sposób porówna propozycje, aby analiza była transparentna.

Zrobi krótką listę
Następnie wyłoni krótką listę ofert i zainicjuje walkę pomiędzy operatorami wybranych nieruchomości, w której stawką będzie podpisanie umowy najmu. Zwykle na takiej liście znajduje się trzy najkorzystniejsze propozycje, między którymi dochodzi do rozstrzygającego pojedynku o najwyższe miejsce na podium.

Powalczy o najkorzystniejsze warunki
Doświadczony agent zna wszystkie tajniki transakcji na rynku nieruchomości i potrafi wskazać ewentualne pułapki, dzięki czemu unikniemy wpadki. Sprawdzi zapisy umów dotyczące kosztów opłat eksploatacyjnych, czy dodatkowych rozliczeń. Skontroluje warunki kontraktów w aspekcie podnajmu lub cesji umowy, aby zabezpieczyć nas w przypadku ewentualnego wyjścia z wynajmu czy konieczności ekspresowego zwiększenia zajmowanej powierzchni. Reprezentant najemcy zidentyfikuje wszystkie koszty, opłaty oraz obowiązki w trakcie trwania umowy najmu, które często ukryte są w dokumencie i łatwo je przeoczyć. Dzięki swojemu doświadczeniu doradca pomoże nam określić wszelkie przewidywalne wydatki.

Stoczy pojedynek na ringu negocjacyjnym
Trójstronny proces negocjacji, jaki stosują profesjonalni doradcy, pozwala na uzyskanie najlepszych warunków najmu oraz atrakcyjnych bonusów. A przy tym, agent może posłużyć jako bufor pomiędzy najemcą i wynajmującym. Po wyegzekwowaniu ustępstw pozostanie "złym policjantem", co pozwoli zachować serdeczne relacje pomiędzy obiema stronami umowy.

Zajmie się papierkową robotą
Agent przejmie całą pracę biurową. Zajmie się stworzeniem zapytań ofertowych, analiz finansowych oraz innych niezbędnych dokumentów. Prześledzi treść umowy po kątem biznesowym i zasugeruje zmiany. W ten sposób unikniemy problemów związanych z podpisaniem niekorzystnego lub źle przygotowanego kontraktu.


Autor: Walter Herz
Autor dompress 04:18 21/07/15 | Komentarze (0)
Warto rozważyć zakup mieszkania na kredyt, bo teraz państwo może nam do niego dopłacić sporą kwotę
Choć w naszym kraju mieszkania należą do jednych z najtańszych w Europie i tak musimy na nie pracować dłużej niż w innych państwach. Firma doradcza Deloitte poinformowała, że aby kupić 70 metrowy lokal w średniej, krajowej cenie musielibyśmy odkładać całą, przeciętną pensję przez ponad 7 lat. Raport tej firmy mówi, że dłużej od nas na podobne mieszkanie pracowaliby tylko Węgrzy, Francuzi, Rosjanie i Brytyjczycy. Z kolei Niemcy i Duńczycy potrzebowaliby niespełna 4 lat by na nie zarobić, a Belgowie tylko nieco ponad 3 lata.
Relacja cen mieszkań do wysokości wynagrodzeń w naszym kraju jest też prawdopodobnie jedną z głównych przyczyn, dla których dłużej niż przedstawiciele innych krajów mieszkamy w domu rodzinnym. Dane Eurostatu wskazują, że młodzi Polacy usamodzielniają się przeciętnie, kiedy przekroczą 28 rok życia, a ich koledzy z państw Unii Europejskiej wyprowadzą się od rodziców statystycznie dwa lata wcześniej. Najwcześniej idą na swoje Szwedzi, Duńczycy i Finowie, bo już w wieku 20-22 lat.
Boom w mieszkaniówce
Wygląda jednak na to, że nasza sytuacja mieszkaniowa ma szansę się poprawić. Rynek budownictwa mieszkaniowego przeżywa bowiem obecnie kolejny boom. Deweloperzy wprowadzają do sprzedaży rekordowe ilości mieszkań, które w podobnie szybkim tempie znajdują nabywców. W drugim kwartale tego roku padł kolejny rekord sprzedażowy. Deweloperzy budujący w 6 największych aglomeracjach w Polsce, sprzedali o 11 proc. lokali więcej niż w pierwszych trzech miesiącach tego roku, które również były pod tym względem rewelacyjne, podaje firma Reas.
Biorąc pod uwagę szerszą perspektywę czasową sukces sprzedaży nowych mieszkań widoczny jest jeszcze bardziej. Od połowy 2014 roku do połowy tego roku w największych miastach, analizowanych przez Reas, do nabywców trafiło aż o ponad 27 proc. więcej lokali niż w rekordowych sprzedażowo jak dotąd latach 2007 i 2013.
Rynek mieszkaniowy nakręcają przede wszystkim niskie stopy procentowe, dzięki którym kredyty są tanie, a zdolność kredytowa wyższa. Te same mechanizmy finansowe powodują, że zakup mieszkań pod wynajem przynosi większy zysk niż lokaty bankowe, stąd wiele osób inwestuje swoje oszczędności w nieruchomości.
Nawet 30 proc. państwowej dopłaty do kredytu mieszkaniowego
Rynek nowych mieszkań ma też wsparcie ze strony rządowego programu Mieszkanie dla Młodych. Państwowymi dopłatami do kredytów, przyznawanymi w ramach MdM-u interesuje się coraz więcej osób kupujących mieszkania. Świadczy o tym rosnąca liczba składanych wniosków. Jak oblicza Reas, w sześciu analizowanych miastach w pierwszym półroczu 2015 roku wpłynęło o ponad 54 proc. więcej wniosków o dopłaty, niż w analogicznym okresie 2014 roku.
Duże zainteresowanie dopłatami powoduje, że firmy deweloperskie przygotowują projekty, w których mogą zaoferować niedrogie mieszkania, mieszczące się w limitach cenowych przewidzianych w programie MdM. W Warszawie próg cenowy w programie wynosi obecnie 6588 zł/m kw., a tymczasem średnia cena ofertowa na rynku deweloperskim to prawie 8 tys. zł/m. kw. Rozbieżność jest duża, dlatego nie w każdej warszawskiej dzielnicy znajdziemy odpowiednio nisko wycenione mieszkania by skorzystać z dopłat. Najwięcej lokali kwalifikujących się do programu osoby zainteresowane państwowa subwencją znajdą w warszawskiej Białołęce.
Popyt na takie lokale jest duży, a niebawem będzie jeszcze większy, bo nowelizacja programu, która za kilka tygodni wejdzie w życie, przyniesie wzrost wysokości dopłat. - Najwięcej na zmianach skorzystają rodziny z dziećmi. Osoby wychowujące co najmniej trójkę dzieci dostaną aż 30 proc. dofinansowania do kredytu. Teraz dopłaty wynoszą maksymalnie 15 proc., niezależnie od liczby dzieci. Ponadto dopłata obejmie 65 m kw. w kupowanym mieszkaniu, a nie jak dotąd 50 m kw. - podaje Wojciech Stisz z firmy Barc Warszawa SA., budującej osiedle Tarasy Dionizosa na terenie Białołęki. Czteropokojowe mieszkanie wielkości ok. 74 m kw. w inwestycji przy ul. Winorośli można kupić za 431 tys. zł.
Nawet ponad 100 tys. zł dopłaty
Wzrost dopłat w przypadku rodzin wielodzietnych będzie poważny. Jak wyliczają analitycy, dotychczas rodzina z trójką dzieci, kupująca w Warszawie mieszkanie o powierzchni ponad 65 mkw. mogła liczyć na 44,9 tys. zł dopłaty. Po wejściu w życie nowelizacji ustawy dostanie 116,8 tys. zł.
Zgodnie z nowymi zasadami kredytobiorcy z jednym dzieckiem otrzymają 15-proc. dofinansowania, a kupujący mieszkanie z dwójką potomstwa zyskają od państwa 20 proc. dopłaty do zaciąganego kredytu.
Od początku ubiegłego roku, kiedy zaczął funkcjonować MdM, do połowy bieżącego roku z dopłat skorzystało ponad 23 tysiące kredytobiorców. Wniosek o dofinansowanie można dziś składać w czternastu bankach, które mają podpisane umowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
Eksperci rynku kredytowego zauważają, że obecne, niskie oprocentowanie kredytów przekłada się na mniejsze niż rok temu obciążenie domowego budżetu miesięczną ratą spłaty. Przy zobowiązaniu zaciągniętym w wysokości 300 tys. zł na 30 lat trzeba się liczyć z ratą na poziomie 1335 zł, biorąc pod uwagę marżę na poziomie 1,71 proc. Rok temu rata takiego kredytu była o 185 zł wyższa. Jak podają analitycy, teraz za każde pożyczone 100 tys. zł trzeba wpłacić do banku co miesiąc średnio 445 zł.

Autor: Barc Warszawa SA.
Autor dompress 04:57 20/07/15 | Komentarze (0)
Czy powstające nowe, warszawskie centrum biznesowe w okolicy ronda Daszyńskiego będzie przypominało strefę biurową na Służewcu? Czy tak szybka rozbudowa tego rejonu miasta stwarza szansę, czy zagrożenie dla Woli?

W Warszawie jest około 4,5 mln m kw. nowoczesnej powierzchni biurowej, a blisko 800 tys. m kw. jest obecnie w budowie. Z tego, do końca przyszłego roku oddanych zostanie ponad 650 tys. m kw. nowej powierzchni biurowej, szacują analitycy firmy doradczej Walter Herz. Najwięcej biur przybędzie na warszawskiej Woli.

Tak szybkiego przyrostu podaży powierzchni biurowej mogą pozazdrościć Warszawie inne stolice europejskie. Najszybciej rozbudowuje się obecnie rejon ronda Daszyńskiego. Realizowanych jest tam wiele imponujących projektów biurowych, w tym Warsaw Spire, Generation Park, Proximo, Grzybowska 43, Prime Corporate Center, Atrium 2. W tej okolicy planowana jest też budowa kolejnych dużych obiektów, jak np.: Sienna Towers, Proximo 2, Mennica Legancy Tower, czy Art Norblin.

Dziś w pobliżu ronda Daszyńskiego stoi już sporo okazałych biurowców, wśród których znajdują się m.in.: Prosta 69, Prosta Office, Crown Point, Crown Tower i Crown Square, Karolkowa Business Park i Wola Center.

Po zrealizowaniu zaplanowanych inwestycji na bliskiej Woli będzie 600 tys. m kw. biur

Tak spektakularną rozbudowę biurową tej części miasta pociągnęła za sobą budowa drugiej linii metra i przebudowa głównych szklaków komunikacyjnych. Doradcy Walter Herz uważają, że inwestorzy docenili centralne położenie tego obszaru i jego dobrą komunikację z bezpośrednim dostępem do wszystkich środków transportu miejskiego.

Analitycy Walter Herz zauważają jednak, że nowe zagłębie, które już obecnie powoduje wyraźne przeniesienie uwagi najemców z Mokotowa na Wolę, w miarę rozbudowy może zacząć borykać się z podobnymi problemami komunikacyjnymi, jakie występują w godzinach szczytu w okolicy ulic Domaniewskiej i Postępu.

Z analizy Walter Herz wynika, że kiedy w pobliżu ronda Daszyńskiego zakończy się realizacja obecnych zamierzeń projektowych, podaż powierzchni biurowej w tej części miasta przekroczy 600 000 m kw. - Oznacza to, że na tym obszarze zatrudnionych będzie co najmniej ok. 60 000 osób. A to może spowodować, że na bliskiej Woli mogą wystąpić podobne trudności logistyczne, jak w służewieckiej strefie biznesu, która oferuje ok. 900 000 m kw. biur - ostrzega Mateusz Strzelecki z Walter Herz.

Czasowa nadpodaż biur może spowodować spadek stawek czynszowych

Mateusz Strzelecki zauważa, że możemy mieć do czynienia z czasowym, poważnym wzrostem poziomu powierzchni niewynajętej w nowych biurowcach na Woli. Senior Associate w firmie Walter Herz przewiduje, że może to spowodować spadek stawek transakcyjnych za wyjem powierzchni w realizowanych na tym obszarze projektach. Przyznaje, że proces komercjalizacji obiektów z segmentu premium, jakie głównie są tam budowane, jest bardziej czasochłonny i wymagający niż pozostałych budynków biurowych, a już teraz w samym centrum miasta i na terenach do niego przylegających oraz na Mokotowie notowany jest najwyższy współczynnik pustostanów w Warszawie.

- Firmy poszukujące w Warszawie biur chętniej wybierają budynki oddane już do użytku, szczególnie jeśli zainteresowane są powierzchnią w najwyższym standardzie. Często czekają do zakończenia budowy by podpisać kontakt. Przypomnijmy, że tylko na jedną piątą powierzchni biurowej, która powstaje teraz w Warszawie podpisane są umowy najmu - mówi Mateusz Strzelecki. - Większość naszych klientów decyduje się raczej na wynajęcie biur w istniejących budynkach, oferujących powierzchnię dobrej jakości, zlokalizowanych poza ścisłym centrum, w których stawki czynszowe nie są aż tak wygórowane – informuje.

Analitycy zauważają, że nowa warszawska strefa biznesowa, która kształtuje się w okolicy ronda Daszyńskiego ma szansę w przyszłości zaoferować nawet więcej powierzchni biurowej niż służewiecka. Plan zagospodarowania Woli przewiduje przyrost niemal miliona m kw. powierzchni biurowej w części dzielnicy przylegającej do Śródmieścia.

Wolskie zagłębie ma też jedną, istotną przewagę nad mokotowskimi parkami biurowymi. Na Woli efektywnie wdrażana jest koncepcja zróżnicowanego rozwoju. Nie dominuje w niej jednolita, biurowa struktura zabudowy jak na Mokotowie. W obrębie wolskiego obszaru biurowego powstaje również zaplecze mieszkaniowe, place miejskie, restauracje, kawiarnie oraz liczne placówki usługowe. Dzięki temu to miejsce jest znacznie bardziej przyjazne, zarówno do pracy, jak i do życia.



Autor: Walter Herz


Autor dompress 01:50 17/07/15 | Komentarze (0)
Czy dostaniemy rabat, jeśli wpłacimy całość za mieszkanie, zamiast dokonywać wpłat według harmonogramu w miarę postępu prac na budowie? Analitycy portalu nieruchomości Dompress.pl sprawdzili, czy w takim przypadku deweloperzy udzielają upustu i co kupujący mogą zyskać w drodze indywidualnych negocjacji.

Andrzej Przybek, dyrektor sprzedaży Grupy Kapitałowej Euro Styl

W większości realizowanych przez nas inwestycji prowadzimy rachunki powiernicze, co powoduje, że zapłata gotówką za mieszkanie nie ma wpływu na jego ostateczną cenę. Pieniądze wpłacone przez klienta trafiają do banku, a nie do dewelopera. Bank uwalnia środki stopniowo, w zależności od stopnia realizacji projektu. Reasumując, deweloper i tak nie otrzymuje całości płatności z góry, tylko w transzach rozłożonych w czasie do momentu zakończenia budowy.

Anna Sitnik, dyrektor sprzedaży Dolcan

Przez 25 lat działalności i zdobytemu w trakcie tych lat doświadczeniu stworzyliśmy stabilną politykę cenową w ramach, której wykorzystujemy różne narzędzia promocyjne. Do każdego klienta podchodzimy indywidualnie, udzielając rabatów nie powielamy schematów.
Zasadniczy wpływ na formę płatności ma zawansowanie budowy. Jeżeli inwestycja jest w trakcie realizacji wówczas klient wpłaca środki zgodnie z harmonogramem, który jest indywidualnie ustalany z klientem. Natomiast, jeżeli projekt jest zakończony klient przed obiorem mieszkania wpłaca całość środków.
Aktualnie mamy klika promocji okresowych. W inwestycji Kamyk Zielony udzielamy rabatu 30 tys. zł na gotowe mieszkania z ogrodem, z kolei na segmenty w Rembertowie dajemy 10 proc. rabatu. Na Ochocie obniżyliśmy cenę gotowych mieszkań do kwoty 7100 zł/m kw., a w inwestycji Miasteczko Rubikon przy zakupie MiniApartamentów powyżej 25 m kw. klienci mają wykończenie mieszkania w cenie zakupu. Nabywcy mieszkań w inwestycji w Częstochowie otrzymują w prezencie miejsce postojowe w garażu podziemnym.

Tomasz Kaleta, dyrektor ds. sprzedaży LC Corp S.A.

Nie ma możliwości wcześniejszej wpłaty, jest to bowiem sprzeczne z zapisami ustawy deweloperskiej, która mówi o tym, że wypłaty dokonywane przez klienta mają odzwierciedlać koszty faktycznie poniesione przez dewelopera w związku z realizacją danej inwestycji.

Tomasz Sznajder, wiceprezes zarządu Polnord

Rabaty negocjujemy z klientami indywidualnie i trudno mówić o „średnich” upustach, bez względu na to, czy nabywca płaci od razu całą kwotę gotówką, czy też posiłkuje się kredytem hipotecznym. Mamy elastyczne podejście w ustalaniu harmonogramu wpłat rat za zakup lokum w każdym projekcie.

Ewa Gwiazdowska, dyrektor finansowy w Atlas Estates

W związku ze zmianami legislacyjnymi w ostatnich latach zmniejszyły się możliwości negocjowania rabatu przez nabywców, którzy z góry wpłacają całą kwotę za nowe mieszkanie. Od 2012 roku deweloperzy mają prawny obowiązek stosowania rachunków powierniczych. Co prawda zwiększa to finansowe bezpieczeństwo klienta, ale oznacza też, że deweloper nie może otrzymać całości środków finansowych w początkowej fazie budowy osiedla. Przelewanie kolejnych transz przez bank obsługujący rachunek powierniczy na konto dewelopera jest bowiem uzależnione od postępu prac na budowie. Innymi słowy, dziś deweloperzy z zasady nie mogą skorzystać finansowo na wpłacie przez klienta całej kwoty z góry, są więc mniej skłonni udzielać z tego tytułu rabatów.

W tym kontekście, atrakcyjniejsze są upusty przyznawane nabywcom mieszkań w ramach okresowych promocji, na przykład na samym początku budowy lub na zakończenie projektu inwestycyjnego. Z tą ostatnią sytuacją mamy do czynienia w przypadku oferty „Ostateczna wyprzedaż”, która aktualnie obowiązuje w naszym budynku ConceptHouse Mokotów. Znacznie obniżone ceny za m kw. sprawiają, że łączna wartość rabatu może sięgać w tym przypadku nawet 10 proc. wartości cennikowej lokalu.

Wojciech Stisz, odpowiedzialny za sprzedaż i marketing w Barc Warszawa S.A.

W przypadku wcześniejszej wpłaty za mieszkanie nabywane w inwestycji Tarasy Dionizosa, którą realizujemy na warszawskiej Białołęce, możemy zaproponować klientom upust w wysokości 10 tys. zł.

Zuzanna Kordzi dyrektor ds. handlowych w ECO-Classic

Jesteśmy elastyczni w negocjacjach z klientami, ale sytuacje w której klienci wpłacają całość za mieszkanie oddawane za rok, czy półtora praktycznie się nie zdarzają.
Rabaty w naszych inwestycjach – gdańskim Wolnym Mieście i warszawskim Hubertusie są ustalane indywidualnie z każdym klientem. Nie możemy tutaj generalizować. Jeżeli klient jest zainteresowany przecenionym mieszkaniem rabat jest minimalny, jeżeli natomiast chce kupić na przykład 3 mieszkania, może liczyć na większy upust.

Katarzyna Żarska z firmy Marvipol

Klienci, którzy nabywają lokale za gotówkę, chcąc bezpiecznie ulokować oszczędności w celu osiągnięcia zysku, mogą obecnie skorzystać z 15 procentowego rabatu w ramach promocji, która obejmuje wybrane mieszkania we wszystkich naszych inwestycjach. Zdarza się, że klient negocjuje cenę zakupu mieszkania i uzyskuje upust, ale są to indywidualne przypadki, a gotowość zapłaty z góry nie jest wtedy jedynym argumentem w negocjacjach.

Magdalena Rurarz, dyrektor działu sprzedaży i marketingu Victoria Dom S.A.

Zgodnie z ustawą deweloperską nasze inwestycję mieszkaniowe są chronione rachunkiem powierniczym. Środki klientów trafiają najpierw na rachunek powierniczy banku, a nie na rachunek spółki, na który są wypłacane transzami po zrealizowaniu poszczególnych etapów przedsięwzięcia. Zapłata całej kwoty z góry nie skraca terminu przekazania środków z banku do spółki. Skutkowałoby to tylko tym, że środki klienta leżałyby dłużej w banku.

Zatem deweloper nie ma żadnych korzyści z zapłaty z góry, ponieważ tych pieniędzy i tak nie otrzymuje. Tym samym niestety nie mamy podstawy do przyznawania z tego tytułu upustów. Inaczej jest w przypadku sprzedaży domów w naszych inwestycjach, gdzie zapłata z góry jak najbardziej jest podstawą do negocjowania warunków i uzyskania korzystniejszej ceny.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service

Wszystkie nasze inwestycje mają zapewnione finansowanie. Ze względu na bezpieczeństwo naszych klientów, pieniądze przez nich wpłacane trafiają na rachunek powierniczy, z którego bank według harmonogramu pobiera określoną kwotę. Kwestia rabatów ustalana jest indywidualnie w drodze negocjacji.

Urszula Hofman, reprezentująca Grupę Inwest

Po wejściu w życie ustawy deweloperskiej, a w ślad za nią rachunków powierniczych, kwestia dokonania wcześniejszej wpłaty przez klientów jest sprawą dość skomplikowaną. Według przepisów obowiązujących od 2012 roku, pieniądze z rachunku powierniczego, deweloper otrzymuje po zakończeniu kolejnego etapu prac budowlanych. Tak więc klient może dokonać wcześniejszej wpłaty, przedpłacając niewykonane jeszcze etapy prac, ale deweloper uzyska te pieniądze dopiero po wykonaniu danych etapów realizacji inwestycji.

W przypadku nieruchomości przekazanych do użytkowania sytuacja wygląda inaczej. Nie obowiązują przepisy ustawy deweloperskiej, ale mieszkanie jest już gotowe, a harmonogram realizacji inwestycji wykonany. W inwestycjach zrealizowanych udzielamy rabatów w wysokości ustalanej indywidualnie z klientem. Gotowe mieszkania mamy w sprzedaży na warszawskiej Pradze Południe i na Bemowie.

Autor: Kamil Niedźwiedzki
Więcej informacji dompress.pl
Autor dompress 11:56 16/07/15 | Komentarze (0)
Na Białołęce zamieszkamy na swoim za 6 tys. zł za metr, a za mieszkanie od dewelopera na Mokotowie zapłacimy ponad 8,5 tys. zł/ m kw.
Kwota, jaką nabywcy mieszkań w Warszawie muszą wydać na ich zakup zależy przede wszystkim od tego, w której dzielnicy planują zamieszkać. Lokalizacja jest głównym wyznacznikiem ceny metra kwadratowego w stołecznych projektach deweloperskich. Drugim, decydującym czynnikiem jest standard mieszkania.
W praktyce większość decyzji o zakupie podejmowana jest w oparciu o zdolność kredytową nabywców, ponieważ warszawskie nieruchomości najczęściej kupowane są za pożyczone pieniądze. Wstępne kryteria poszukiwania ofert weryfikuje niejednokrotnie ocena banku, co do wysokości kredytu, możliwego do uzyskania przez kupującego.
A trzeba przyznać, że banki są teraz gotowe pożyczyć nie mało, kredyty hipoteczne są zaś najtańsze w historii. Niskie oprocentowanie powoduje, że zdolność kredytowa jest wyższa i zobowiązanie zaciągnąć można na wyższą kwotę niż wcześniej.
Przy przeciętnych dochodach rodzina dostanie prawie pół miliona kredytu
Analitycy finansowi obliczają, że trzyosobowa rodzina osiągająca miesięczny dochód w wysokości 5 tys. zł netto może pożyczyć ponad 460 tys. zł, przy 30 letniej spłacie zadłużenia. Warunkiem jest korzystanie z rachunku i karty kredytowej banku i najczęściej wykupienie dodatkowego ubezpieczenia.
Wśród stołecznych mieszkań budowanych w segmencie popularnym największym powodzeniem cieszą się te lokale, których cena nie przekracza 350 tys. zł. Wojciech Stisz z firmy Barc Warszawa S.A. zauważa, że młodzi najczęściej poszukują ofert, które mieszczą się w limitach programu MdM. - Rządowa dopłata do kredytu to duże ułatwienie, szczególnie dla osób, które mają trudności ze zgromadzeniem funduszy na obowiązkowy wkład własny do kredytu, który w tym roku wynosi minimum 10 proc., a od przyszłego wzrośnie do 15 proc. wartości mieszkania - przyznaje Wojciech Stisz.
- Najwięcej mieszkań, które w Warszawie można kupić z dopłatą znajduje się w inwestycjach zlokalizowanych na Białołęce. W osiedlu Tarasy Dionizosa, które budujemy w tej dzielnicy wszystkie mieszkania obejmuje MdM. W przypadku zakupu niektórych lokali także garaż i wykończenie mieszkania można objąć dopłatą - informuje Wojciech Stisz. Przyznaje, że w inwestycji przy ul. Winorośli największym zainteresowaniem nabywców cieszą się najmniejsze mieszkania dwupokojowe w kwocie ok. 200 tys. zł.
Białołęka, Targówek i Bemowo najtańsze w Warszawie
W warszawskiej Białołęce deweloperzy oferują jedne z najtańszych mieszkań w mieście. Średnia cena ofertowa w tej dzielnicy kształtuje się na poziomie 6,1 tys. zł/ m kw., podają analitycy portalu nieruchomości Dompress.pl. Nieco drożej jest na Targówku, gdzie za metr nowego mieszkania zapłacimy średnio o 200 zł więcej.
Wybierając mieszkanie w inwestycji budowanej na Bemowie trzeba liczyć się z wydatkiem ok. 6,8 tys. zł/ m kw., a w Wilanowie nowy lokal kosztuje przeciętnie 7 tys. zł/ m kw.
Bliżej centrum miasta, na warszawskiej Woli deweloperzy wyceniają mieszkania średnio na 7, 4 tys. zł/m kw. A żeby zamieszkać na Bielanach, których dużym atutem jest metro, trzeba wydać najczęściej 7,5 tys. zł/ m kw.
W podobnej cenie jak na Bielanach można kupić mieszkanie na Pradze Północ, choć na terenie tej dzielnicy powstają też inwestycje oferujące lokale w wysokim standardzie, które kosztują często ponad 10 tys. zł/ m kw.
Do droższych warszawskich dzielnic należy Ochota, w której oferta deweloperska jest skromna. Budowane tam mieszkania wystawione są na sprzedaż za ponad 8 tys. zł/ m kw. Osoby, które upatrzyły sobie Żoliborz muszą wydać jeszcze więcej.
Modny Żoliborz w cenie Mokotowa
W żoliborskich projektach deweloperskich czekają mieszkania w cenach, które przekraczają zwykle 8,5 tys. zł/ mkw. Podobne stawki obowiązują na Mokotowie. Najwyższe ceny nieruchomości w mieście są oczywiście w Śródmieściu. W centrum powstają m.in. budynki klasy premium, w których na zakup apartamentu mogą pozwolić sobie nieliczne osoby.
O atrakcyjności i wycenie konkretnych lokalizacji decyduje dobra komunikacja z innymi częściami miasta, charakter otoczenia, a szczególnie infrastruktura, jaką oferuje. Chodzi o dostęp do placówek handlowo-usługowych, edukacyjnych, medycznych, czy terenów rekreacyjnych.
Wybór nowych mieszkań w Warszawie jest bardzo duży. Co czwarte mieszkanie oferowane przez deweloperów w kraju powstaje w stolicy. Największy boom budowlany przeżywa warszawska Wola, Białołęka, Mokotów i Żoliborz. Mieszkania od wielu miesięcy rewelacyjnie się sprzedają, bo oferta odpowiada oczekiwaniom kupujących. Deweloperzy mając za sobą wiele lat praktyki projektują lokale, których parametry odzwierciedlającą zapotrzebowanie zgłaszane przez klientów.

Autor: Barc Warszawa SA.

Autor dompress 12:41 14/07/15 | Komentarze (0)
Firma doradcza Walter Herz została wyłącznym agentem, odpowiedzialnym za komercjalizację nowego projektu biurowego realizowanego przez Satoria Group S.A. przy ulicy Erazma Ciołka w Warszawie

Walter Herz odpowiada za opracowanie i wdrożenie strategii komercjalizacji i marketingu nowego biurowca, usytuowanego przy ulicy Erazma Ciołka 12A, w odległości 300 metrów od ulicy Górczewskiej, kluczowej arterii tej części miasta. Centralne położenie najnowszej inwestycji firmy Satoria Group S.A. zapewnia jej dostęp do wszystkich środków komunikacji miejskiej. Projekt zlokalizowany jest w pobliżu stacji drugiej linii metra i Parku Moczydło.

Sześciokondygnacyjny budynek biurowy dostarczy prawie 9 000 m kw. użytkowej powierzchni biurowej, która będzie wyposażona w nowoczesne rozwiązania technologiczne oraz 110 miejsc postojowych dla samochodów i 20 miejsc dla rowerów w garażu podziemnym.

Projekt biurowca powstał w pracowni architektonicznej PORTAL-PP ze Szczecina. Zakończenie prac budowlanych przewidziane jest w pierwszym kwartale 2017 roku.

Budynek C 12 A stanie w sąsiedztwie 8 innych biurowców spółki Satoria, usytuowanych wzdłuż ulicy Erazma Ciołka, w których łącznie znajduje się ponad 20 000 m kw. powierzchni biurowej. Ulokowało w nich swoje siedziby m.in. wiele instytucji administracji publicznej jak Izba Celna, Prokuratura Rejonowa, czy Urząd Pracy.

Przemysław Jankowski, kierownik biura obsługi nieruchomości w Satoria Group S.A. mówi - Projekt nowego budynku biurowego przy ul. Erazma Ciołka w Warszawie to wyjście naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów. Jesteśmy zdeterminowani, aby na mapie Warszawy pojawił się nowy atrakcyjny adres nieruchomości biurowej. Wierzymy, że ta inwestycja podniesie prestiż naszej firmy i wpłynie na rozwój i wizerunek całej okolicy.
- W tym celu wybraliśmy firmę Walter Herz na wyłącznego agenta komercjalizacji. Wybór ten podyktowany był znakomitymi rekomendacjami, posiadanymi przez firmę. Decydujące było wieloletnie doświadczenie konsultantów Walter Herz w reprezentowaniu właścicieli budynków biurowych, zdobyte podczas współpracy z międzynarodowymi i lokalnymi firmami, a także doskonała znajomość rynku - przyznaje Przemysław Jankowski.

Nowy biurowiec Satoria Group S.A. zaoferuje powierzchnię klasy B+, zarówno w układzie gabinetowym, jak i open space. Obiekt zapewniał będzie udogodnienia dla osób dojeżdżających do pracy rowerami.

- Biurowiec C 12 A, usytuowany w dogodnym komunikacyjnie miejscu, położony jest jednocześnie w kameralnym, zielonym otoczeniu. Wyróżnia się futurystyczną, surową bryłą z subtelnymi akcentami kolorystycznymi. Oryginalna aranżacja architektoniczna w połączeniu z dobrze rozplanowaną powierzchnią biurową zapewnia inwestycji duże zainteresowanie potencjalnych najemców już na wczesnym etapie realizacji projektu - informuje Mateusz Strzelecki z firmy Walter Herz.

Grupa Kapitałowa Satoria znana była dotąd przede wszystkim na rynku hotelowym. Prowadzi obecnie 7 własnych hoteli w Warszawie i Krakowie, współpracuje z 37 hotelami partnerskimi i zarządza dwoma centrami konferencyjnymi, dwoma hostelami oraz sanatorium w Augustowie. Obecnie Grupa dywersyfikuje portfel swoich inwestycji i rozwija portfolio projektów biurowych. W fazie planowania są już kolejne projekty.


Autor: Walter Herz
Autor dompress 01:19 13/07/15 | Komentarze (0)
W ciągu najbliższych lat będziemy świadkami metamorfozy warszawskiej Pragi

Druga linia metra i zapowiadana przez ratusz gruntowna restrukturyzacja dzielnicy przyniosą Pradze w najbliższym czasie poważne zmiany. Już dziś na jej terenie realizowane są duże projekty inwestycyjne, a kolejne mają ruszyć niebawem. Najszybciej przeobrażać się będą rejony w pobliżu stacji drugiej linii metra. Najnowsze plany ratusza mówią o powstaniu trzech kolejnych odcinków z przystankami - Szwedzka, Targówek 1 i Targówek 2 - do 2019 roku i zakończeniu budowy ostatnich stacji na prawym brzegu Wisły - Zacisze, Kondratowicza i Bródno - do 2022 roku. Największy potencjał i szanse na rozbudowę mają tereny wokół Dworca Wschodniego, błonia Stadionu Narodowego oraz Port Praski.

Przypomnijmy, że Praga to jedna z najstarszych warszawskich dzielnic. Już w 1648 roku król Władysław IV nadał jej prawa miejskie. W czasie wojny szczęśliwym trafem uniknęła dużych zniszczeń i to właśnie zachowana autentyczna tkanka miejska nadaje temu miejscu swoisty klimat. Nowe projekty, które powstają na terenie Pragi w mniejszym lub większym stopniu nawiązują swoim charakterem do istniejącej architektury. Najciekawsze inwestycje praskie, jak Koneser, Bohema, czy Soho Factory mają charakter industrialny, a ich bazą jest zrewitalizowana zabudowa dawnych fabryk.

Restrukturyzacja za miliard

Rewitalizacja Pragi nie jest tematem nowym, ale jak dotąd niewiele zostało w tym zakresie zrobione. Teraz ma to się zmienić. Urząd m.st. Warszawy przeznaczył spory budżet na ten cel. Do 2022 roku na modernizację prawobrzeżnej części miasta ma zostać wydane 1,4 miliarda złotych, w tym na samą Pragę okrągły miliard.

Inwestycyjne plany ratusza są szeroko zakrojone. To nie tylko rewitalizacja budynków, na którą przeznaczone zostało 200 mln zł. Założenia restrukturyzacyjne obejmują wiele różnych działań, m.in. z zakresu polityki społecznej, lokalowej, przestrzennej, transportowej i kształtowania zieleni. Dzięki temu Praga ma nie tylko przeobrazić się wizualnie, ale także zmienić swój profil społeczny i zbudować zaplecze kulturalne i turystyczne. Pieniądze na realizację tych zamierzeń pochodzić mają z miejskiego budżetu i ze środków unijnych. Najwięcej środków pójdzie na modernizację starych i budowę nowych budynków mieszkalnych. To stworzy szansę na zmianę postrzegania Pragi przez biznes, dla którego kluczowe są gruntowne zmiany lokalowe w dzielnicy i dalsza rozbudowa infrastruktury drogowej.

Metro i Stadion Narodowy dały Pradze najwięcej

Według powszechnej opinii, metro ma przywrócić Pragę Warszawie i ściągnąć inwestorów. Należy jednak podkreślić, że komunikacja wykorzystująca wszystkie możliwe środki transportu miejskiego stanowi już dziś mocną stronę dzielnicy.

Zmiany, jakie już teraz dokonują się na Pradze dostrzegają analitycy firmy doradczej Walter Herz. - Niewątpliwie dużym impulsem do rozwoju tej części miasta było powstanie Stadionu Narodowego. Obiekt zaktywizował okolicę, nie tylko kulturalnie ale i biznesowo. Stadion oferuje ponad 15 000 m kw. powierzchni biurowej klasy A, której wynajmem zajmujemy się na zasadach wyłączności. Biura zapewniają ciekawe udogodnienia, dlatego zainteresowanie nimi było spore i proces komercjalizacji zakończył się sukcesem. Należy również wspomnieć, że w odpowiedzi na propozycję ze strony delegacji ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, władze Warszawy planują zaoferować tamtejszym inwestorom m.in. zagospodarowanie terenu w okolicy Dworca Wschodniego i Dworca Stadion, w tym błoni Stadionu Narodowego - informuje Mateusz Strzelecki z firmy Walter Herz.

Na ożywienie aktywności firm, poszukujących powierzchni biurowych na terenie Pragi zwraca uwagę Katarzyna Malewska, Senior Leasing Consultant w Walter Herz. - Biura w tej części miasta stają się coraz bardziej atrakcyjne dla pewnej grupy firm. Tym bardziej, im szybciej rozwija się otaczająca biurowce infrastruktura. Przykładem może być tu budynek biurowy przy ulicy Owsianej 12, którego Walter Herz jest wyłącznym agentem komercjalizacji. Jeszcze nie tak dawno nic się wokół niego nie działo. Teraz ten obszar intensywnie się rozwija. W sąsiedztwie rozbudowuje się nowoczesny kampus SWPS, a w ramach restrukturyzacji dzielnicy wkrótce ma rozpocząć się generalny remont Sinfonia Varsovia, a wcześniej na sąsiedniej parceli stanął budynek sądu. W okolicy ulic Terespolskiej, Mińskiej i Gocławskiej powstaje zaś wiele osiedli mieszkaniowych - wymienia Katarzyna Malewska. I dodaje, że takie zmiany w otoczeniu biurowców przekładają się na wzrost zainteresowania firm najmem i lokowaniem swoich siedzib w tej dzielnicy.

W tej chwili Praga nie może się jeszcze pochwalić wysokiej klasy obiektami hotelowymi, ani biurowcami, oferującymi powierzchnie w najwyższym standardzie. Za to mieszkania, które powstają w takich projektach jak Port Praski, Koneser, czy Manufaktura Praska adresowane są do zamożnych klientów. Metr kwadratowy jest w nich często wyceniony powyżej 10 000 zł.

Biuro w zabytkowym lofcie

Praska oferta biurowa nie jest duża. Po wschodniej stronie Wisły dostępne jest jedynie kilka procent powierzchni biurowej z całej podaży, jaką dysponuje obecnie Warszawa. Na najbliższe lata zostały jednak zaplanowane duże projekty, które na ogół mają charakter mieszany: biurowo, usługowo, mieszkaniowy. Niektóre z nich weszły już w fazę realizacji.

Jednym z największych przedsięwzięć, jakie mają powstać na Pradze jest Bohema. Przy ulicy Szwedzkiej w industrialnych budynkach XIX-wiecznej fabryki kosmetyków Pollena powstanie kompleks z lokalami handlowo - usługowymi, restauracjami i dużym food marketem o powierzchni 2 000 m kw. W ramach tej inwestycji wybudowane zostanie także 900 mieszkań. Ideą projektu jest stworzenie ogólnodostępnej publicznej przestrzeni otwartej dla lokalnej społeczności. Jak deklaruje inwestor, pierwszy etap projektu zostanie oddany do użytku w 2018 roku.

Google na starej Pradze

W bardziej zaawansowanej fazie realizacji jest Centrum Praskie Koneser przy ulicy Ząbkowskiej. Projekt łączy funkcje mieszkaniową, biurową, usługową i kulturalną. Deweloper podjął się tu modernizacji zabudowań dawnej fabryki wódek. Dotąd udało się wyremontować historyczny budynek administracji wytwórni pochodzący z 1895 roku wraz z kordegardą. Gotowe są także dwa inne budynki, w których dostępne są lofty mieszkalne. Zabytkowa Mennica oferuje lofty, a w nowoczesnym budynku Wytwórni, która w harmonijny sposób wpisuje się w historyczną zabudowę całego kompleksu można kupić soft-lofty.

Inwestor ma już pozwolenia na budowę i przebudowę kolejnych budynków: zabytkowej Strażnicy, która będzie miała funkcję usługową i Skarbnicy - budynku mieszkalnego, gdzie powstaną soft-lofty. Na starcie realizacji są też następne dwa zabytkowe budynki, które będą obiektami handlowymi i jeden o charakterze usługowym. Dodatkowo w zabytkowych wnętrzach Rektyfikacji powstanie Muzeum Polskiej Wódki, które ma zostać otwarte w 2017 roku.

Koneser już od dawna jest dla warszawiaków punktem rozpoznawczym i ikoną miasta. Walory kompleksu zauważył także jeden z największych graczy światowego rynku i ulokował na terenie obiektu swój kampus - inkubator przedsiębiorczości. Warszawski Google Campus, który zajmował będzie w zabytkowym budynku na terenie Konesera 1600 m kw., będzie trzecim na świecie, po Londynie i Tel Awiwie, centrum dla startupów Googla. Amerykańska firma planuje otworzyć go jeszcze w tym roku.

Kulturalne Soho

Innym realizowanym na Pradze projektem przy ulicy Mińskiej w miejscu dawnej fabryki FZO jest Soho Factory. Inwestycja obejmuje rewitalizację kilku budynków fabrycznych, z których niektóre zostały już zmodernizowane na potrzeby firm, które umieściły w nich swoje siedziby. W nowych budynkach Soho oferuje mieszkania, a w fazie realizacji są budynki biurowe. Poza tym, obiekt jest wyjątkowo aktywny w sferze kultury. Podobnie jak Koneser, funkcjonuje od dawna w świadomości mieszkańców Warszawy. Postrzegany jest jako miejsce, gdzie prowadzane są liczne imprezy artystyczne, modowe i lifestylowe.

Najbardziej jednak spektakularnym projektem i wizytówką, nie tylko Warszawy, ale i kraju, jak podkreślają realizatorzy projektu, ma stać się Port Praski. Inwestycja powstanie na powierzchni 38 ha, pomiędzy ulicami Jagiellońską, Zamoyskiego, Okrzei i Wybrzeże Szczecińskie. W tej chwili w kilku budynkach dostępne są już mieszkania, ale przedsięwzięcie zakrojone jest na znacznie większą skalę. Inwestor chce stworzyć mini miasto nad wodą, gdzie poza budynkami przypominającymi kamienice, mają powstać kawiarnie, place, wyłożone drewnem bulwary z atrakcyjnymi usługami, otwarcia widokowe projektowanych ulic na nabrzeża portu i w stronę Wisły oraz pirs rzeczny z dostępem do funkcji towarzyszących nabrzeżu. Będzie marina dla kilkudziesięciu jachtów i łodzi oraz zwodzony most, a także przystań dla tramwaju wodnego.

Biurowe wieże przy Narodowym

Inwestor zapowiada, że w części biznesowej Portu Praskiego, w sąsiedztwie Stadionu Narodowego dominować będzie zabudowa wysokościowa, 100 –160 metrowe wieżowce o przeznaczeniu biurowo - hotelowo - usługowym. Poza biurami powstaną także galerie handlowe, hotel, szkoła i obiekty sportowe, a nawet szpital. Będzie amfiteatr oraz multimedialna galeria, plaża i boiska Na terenie Portu odbywać się mają imprezy targowe, wystawiennicze i rekreacyjne. Deweloper planuje też wybudowanie kolejki linowej nad Wisłą, połączonej z Centrum Nauki Kopernik.

Na realizację całego projektu będzie trzeba poczekać około 10 lat, ale po jego ukończeniu Praga będzie się miała czym pochwalić. Przed autorami metamorfozy Pragi jeszcze dużo pracy, a przed dzielnicą szansa na to, żeby stała się zintegrowanym ze Śródmieściem centrum kulturalnym i biznesowym Warszawy.


Autor: Walter Herz
Autor dompress 03:24 07/07/15 | Komentarze (0)
W jakiej cenie deweloperzy oferują miejsca postojowe w powstających osiedlach? Analitycy portalu nieruchomości Dompress.pl przeprowadzili sondę wśród firm by sprawdzić, w których inwestycjach nabywcy mieszkań są zobligowani do ich zakupu.

Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp

Ceny miejsc postojowych różnią się w zależności od miasta i charakterystyki projektu. W inwestycjach realizowanych przez LC Corp ceny miejsc postojowych wynoszą od 15 tys. zł do 40 tys. zł, a ich zakup nie jest obligatoryjny.

Mirosław Bednarek, prezes zarządu Matexi Polska

W ofercie każdej z naszych inwestycji znajdują się miejsca garażowe. W zależności od projektu koszt ich zakupu wynosi od 29 tys. do 45 tys. zł. Miejsca postojowe są na ogół przyporządkowane do zakupu lokalu, jednak nie zawsze ich nabycie jest konieczne. Wszystko zależy od uwarunkowań konkretnego budynku.

Karolina Guzik, koordynator sprzedaży Skanska Residential Development Poland

Na położonym na pograniczu Żoliborza i Bielan Osiedlu Mickiewicza klienci mogą nabyć miejsce garażowe w parkingu podziemnym nieobligatoryjnie w cenie 39 900 zł. Natomiast w Parku Ostrobramska na warszawskiej Pradze-Południe zakup ten jest obligatoryjny, a jego koszt to 24 900 zł. Parkingi, wyposażone w odpowiednią wentylację i czujniki, przystosowane są również do samochodów z instalacją LPG. W Parku Ostrobramska mieszkańcy mają także do dyspozycji ładowarkę do samochodów elektrycznych.

Tomasz Sznajder, wiceprezes zarządu Polnord

Garaże w naszych projektach kosztują średnio 25 tys. zł, a ich zakup do niektórych mieszkań nie jest konieczny.

Magdalena Rurarz, dyrektor działu sprzedaży i marketingu Victoria Dom

Zakup miejsc garażowych w naszych inwestycjach jest obowiązkowy. Ceny miejsc garażowych kształtują się od 25 tys. zł za miejsce standardowe do 36 tys. zł za miejsce podwójne . Ceny są zależne od rodzaju i wielkości miejsca postojowego.
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service

W większości naszych inwestycji w podziemiach zaaranżowany jest garaż przynależny do nieruchomości. Średni koszt wykupu miejsca parkingowego wynosi 27 000 zł. Zakup miejsca garażowego we wszystkich inwestycjach Wawel Service jest dobrowolny.

Michał Witkowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Atlas Estates

Z zasady w naszych inwestycjach zakup miejsca parkingowego w podziemnym garażu jest obowiązkowy. Wyjątkiem jest nasza aktualna oferta w budynku ConceptHouse Mokotów, gdzie klient sam może podjąć decyzję, czy chce zdecydować się również na zakup miejsca garażowego. W tej inwestycji w ramach promocji - Ostateczna wyprzedaż - obniżyliśmy koszt miejsca postojowego do 26 tys. zł.
Miejsca postojowe w naszych inwestycjach zazwyczaj kosztują ok. 40 tys. zł, w zależności od projektu i kondygnacji garażu. Im niższy poziom, tym cena jest niższa.

Małgorzata Ostrowska, członek zarządu oraz dyrektor marketingu i sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Ceny miejsc garażowych rozpoczynają się w naszych inwestycjach od 10 tys. zł. W takiej cenie można je nabyć w Oazie Piątkowo w Poznaniu. W większości inwestycji cena wynosi ok. 20 tys. zł. Miejsce garażowe zapewnia wygodę i bezpieczeństwo pojazdów mieszkańców. Można je także potraktować jako inwestycję i przeznaczyć pod wynajem.
Katarzyna Żarska z firmy Marvipol

Miejsce parkingowe w garażu podziemnym w naszych inwestycjach kosztuje od 24 900 do 39 000 zł. Zakup miejsc postojowych nie jest z zasady obowiązkowy, są jednak wyjątki. W inwestycji Central Park Ursynów przy ul. Kłobuckiej w Warszawie na obszarze ponad 10 hektarów, w 24 budynkach powstanie ponad 2 500 mieszkań, a cały ruch kołowy po osiedlu będzie zlokalizowany w garażu podziemnym. W tym przypadku zakup miejsca parkingowego w garażu jest warunkiem koniecznym, aby zapewnić przyszłym mieszkańcom wygodne parkowanie. Cena nie jest jednak wysoka, wynosi 24 900 zł.

Urszula Hofman, reprezentująca Grupę Inwest

W zależności od inwestycji dysponujemy miejscami parkingowymi w garażu podziemnym, miejscami naziemnymi, które zlokalizowane są na parterze budynku , miejscami na platformach parkingowych oraz tzw. miejscami rodzinnymi, umożliwiających zaparkowanie dwóch samochodów. Rodzaje miejsc determinują ceny, które kształtują się w przedziale 20-30 tys. zł.
W organizowanych często promocjach w cenie jednego miejsca można otrzymać dwa lub też miejsce parkingowe może być wliczone w cenę mieszkania. Obecnie w cenie mieszkania w budynku przy ul. Strąkowej na warszawskim Bemowie klienci otrzymują jedno miejsce parkingowe, a dodatkowe mogą dokupić w cenie 5 tys. zł. Z założenia do każdego mieszkania należy zakupić miejsce parkingowe, ale istnieją od tej reguły wyjątki.

Wojciech Stisz z firmy Barc Warszawa

W warszawskiej Białołęce w osiedlu Tarasy Dionizosa zakup garażu jest obowiązkowy. Miejsce postojowe w garażu podziemnym kosztuje 24 300 zł. Do rodzinnego, podwójnego miejsca garażowego trzeba dopłacić dodatkowo 10 tys. zł.

Anna Sitnik, dyrektor sprzedaży Dolcan

Zakup miejsca garażowego w zależności od inwestycji jest z reguły obligatoryjny. Oprócz miejsc podziemnych, oferujemy naszym klientom również miejsca postojowe naziemne. Ceny miejsc mieszczą się w przedziałach od 10 tys. do 29 tys. zł. Niektóre z projektów, w tym mieszkania bezczynszowe, mają przewidziane jedno, a czasem dwa miejsca postojowe w cenie lokalu.

Monika Kudełko z firmy Activ Investment

W zależności od lokalizacji inwestycji ceny miejsc parkingowych kształtują się na poziomie od 20 tys. do 25 tys. zł. We wrocławskiej inwestycji Skarbowców etap II miejsca postojowe są już wliczone w cenę mieszkania, która wynosi od 4750 zł /m kw. Zakup miejsc parkingowych w naszych projektach nie jest obligatoryjny.

Zuzanna Kordzi dyrektor ds. handlowych w ECO-Classic

Cena miejsca garażowego zależy od lokalizacji, co jest również związane z kosztami realizacji poszczególnych inwestycji, w tym m.in. budowy, czy zakupu działki. Najwięcej kosztują miejsca w projektach warszawskich. W 17 piętrowym budynku TRIO Apartamenty cena miejsca w garażu podziemnym wynosi 42 tys. zł, a w inwestycji Hubertus 34 tys. zł. Miejsce garażowe w gdańskim osiedlu Wolne Miasto kosztuje niespełna 20 tys. zł. W tej inwestycji oferujemy również miejsca naziemne w cenie 7 tys. zł. Szczególnie w Warszawie klienci chętnie kupują miejsca garażowe z uwagi na niedostateczną ilość miejsca do parkowania, które zapewnia miasto.

Jarosław Jankowski, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa

Realizowane przez Grupę Waryński kompleksy mieszkaniowe oferują rozbudowaną infrastrukturę osiedli, na którą składają się m.in. komfortowe miejsca parkingowe. W każdym z etapów naszych projektów zaplanowaliśmy miejsca parkingowe, zlokalizowane zarówno w garażach podziemnych, jak i wokół inwestycji. W żadnej z inwestycji zakup miejsca parkingowego nie jest obligatoryjny, jednak należy zaznaczyć, że cieszą się one bardzo dużym zainteresowaniem nabywców.
W przypadku Stacji Kazimierz pojedyncze miejsce parkingowe w garażu podziemnym to koszt ofertowy w wysokości 29 tys. zł. W Mieście Wola cena kształtuje się na poziomie 30 tys. zł. Przygotowaliśmy również atrakcyjne pakiety rodzinne na dwa samochody, w których cena w rozbiciu na pojedyncze miejsce jest zdecydowanie niższa.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w firmie Home Invest

Zakup miejsca postojowego w przypadku inwestycji realizowanych przez Home Invest jest obowiązkowy. Nie stanowi to jednak bariery w procesie zakupu nieruchomości, bowiem zazwyczaj klienci są zainteresowani wykupieniem miejsca, czy w garażu podziemnym, czy zewnętrznego miejsca postojowego. Ceny miejsc postojowych różnią się w zależności od inwestycji. Obecnie oferujemy 50 proc. rabat na miejsca postojowe w warszawskiej inwestycji Na Sokratesa na Bielanach i 10 tys. zł zniżki na miejsca garażowe w osiedlu Krasińskiego 58 na Żoliborzu.

Autor: Kamil Niedźwiedzki

Więcej informacji dompress.pl
Autor dompress 11:11 07/07/15 | Komentarze (0)
Online: 0 Login i 119 Goście